Czekała tam na mnie.

W czerwcu ostatniego roki, ósemka z nas – zakonnic Najświętszego Serca Jezusa, obchodziło 50 rocznicę naszych pierwszych ślubów zakonnych w Akademii Najświętszego Serca w st. Charles. To miało dla mnie szczególne znaczenie, gdyż od pierwszej do dwunastej klasy, wychowywałam się w tym miejscu, gdzie piękne sanktuarium przechowuje relikwie św. Filipiny Duchesne.

Czekała tam na mnie.

W czerwcu ostatniego roki, ósemka z nas – zakonnic Najświętszego Serca Jezusa, obchodziło 50 rocznicę naszych pierwszych ślubów zakonnych w Akademii Najświętszego Serca w st. Charles. To miało dla mnie szczególne znaczenie, gdyż od pierwszej do dwunastej klasy, wychowywałam się w tym miejscu, gdzie piękne sanktuarium przechowuje relikwie św. Filipiny Duchesne. Zakonnice zawsze przypominały nam jakie mamy szczęście, by chodzić do szkoły na tej właśnie ziemi, „po której stąpała święta” (jak głosiła nasz szkolna piosenka).

Jednym z punktów naszego świętowania był trekking do Sugar Creek w Kansas, gdzie Filipina w końcu zrealizowała swoje palące pragnienie by pracować pośród pierwotnych plemion Ameryki. Nasze oddanie świętej jest silne w tym miejscu i cały obszar został zachowany jako park.

Zorientowałam się, że siedzę na kamieniu na zewnątrz chaty, na którym, jak głosił podpis, Filipina często przysiadała na modlitwę i medytację.

Nie mogę znaleźć słów by opisać moje doświadczenie w tym miejscu. Poczułam głęboki pokój i wewnętrzną ciszę i miałam wszechogarniające wrażenie, że ona tam na mnie czekała. Zaczęłam iść w jej stronę, ale nie jak dziecko, które niegdyś mówiło jej o swoich wielu potrzebach i dziecięcych zmartwieniach, ani nie jak młoda kobieta natchniona wkrótce, by wstąpić do Zgromadzenia. Rozmawiałyśmy jak siostra z siostrą, przyjaciółka z przyjaciółką. Tym razem, moje troski skupiły się wokół kobiet, którym towarzyszę podczas ich rozeznawania powołania do Zgromadzenia. Rozmawiałyśmy o każdej z nich osobno. Rozmawiałyśmy o tym co to znaczy być „kobietą serca” i co to znaczy być „kobietą, która zawsze się modli”.

Cóż za wspaniały sposób, by uczcić 50 lat mojego bycia zakonnicą Najświętszego Serca Jezusa! Cóż za łaska, że ona czekała tam na mnie w Sugar Creek!

-- Mary Pat White, RSCJ
tłumaczenie z j. angielskiego: Ewa Bartosiewicz