“Silne było jej serce, słuchające głosu Bożego / kiedy po raz pierwszy ją wezwał zza oceanów” To pierwsze linijki pieśni śpiewanej w dniu wspomnienia św. Filipiny, ale nie oddaje ona tego w jaki sposób to serce stało się silne, wiele jeszcze lat przed tym wezwaniem „zza oceanów”.

“Silne było jej serce, słuchające głosu Bożego / kiedy po raz pierwszy ją wezwał zza oceanów” To pierwsze linijki pieśni śpiewanej w dniu wspomnienia św. Filipiny, ale nie oddaje ona tego w jaki sposób to serce stało się silne, wiele jeszcze lat przed tym wezwaniem „zza oceanów”. Serce Filipiny trenowało swoją miłość i służbę w swojej rodzinie, sąsiedztwie, w swojej wspólnocie przy St. Marie, jeszcze długo przed wezwaniem do Nowego Świata. Jej życie ze wspólnotą na ukochanej górze nauczyło ją miłości, a potem wydarzenia Rewolucji Francuskiej wdzierające się z każdej strony, złamały jej serce i zmusiły do odejścia i opuszczenia swojej góry.

Jest wiele sposobów, żeby poradzić sobie ze złamanym sercem; sposób Filipiny polegał na przekuciu swojego smutku w pełną miłości służbę. Zmuszona była opuścić swoją górę i swoją wspólnotę, ale nigdy nie opuściła swojego zobowiązania by służyć tak jak Jezus to czynił. Szukała ubrań dla biednych, jedzenia dla głodnych, zalęknionym schronienia i nadziei. Troszczyła się o ubogich, dzieci, chorych, a kiedy to czyniła, jej złamane serce stawało się silniejsze, bardziej współczujące, wywrócone na drugą stronę – od tego co było jej tęsknotą, ku temu co jej Ukochany pragnął z nią dzielić. Boży głos ją wezwał i ukształtował na tę, która służyła wszystkim, jeszcze długo zanim poczuła pragnienie wyruszenia do Nowego Świata.

Nowy Świat był sprawdzianem jej miłości i przekonał się, że jej serce, choć ponownie złamane, stawało się całością przez kochanie coraz głębiej, szerzej, w ciszy, w modlitwie, w małych gestach dnia codziennego. Jej życie dopomina się od nas refleksji nad tym co my robimy, kiedy czujemy, że nasze serca pękają. Czy jesteśmy tak bardzo przekonani o tym, że nasz Bóg sam jest Miłością o złamanym sercu i wyruszamy by sklejać nasze małe lusterka tego ogromnego Serca przez służbę, współczucie, zainteresowanie bliźnimi, dostrzeganie człowieczeństwa każdego człowieka?

-- Bonnie Kearney, RSCJ
tłumaczenie z j. angielskiego: Ewa Bartosiewicz