Zostałyśmy powołane, by być kobietami, które mówią o obecności Boga w naszym świecie i kochają do końca, aż do oddania życia.

Obraz Adnan Kale z Pixabay

 

"Ja sam będę pasł moje owce i Ja sam będę je układał na legowisko (...). Zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię, a tłustą i mocną będę ochraniał. Będę je pasł sprawiedliwie". (Ez 34, 15-16)

 

 

 

 

 

 

 

Pieśń: El Señor es mi pastor (Pan jest moim pasterzem) Nico Montero

 

Nasze święto zaprasza nas do spojrzenia na Jezusa. W Ewangelii ukazuje się On jako troskliwy przyjaciel, dobry pasterz, który czuwa nad tymi, którzy są najbardziej potrzebujący. Jezus był kochającym opiekunem przez całe swoje życie. Dziś świętujemy radość, że możemy być częścią tej troski.

W obliczu cierpiącej rzeczywistości naszego świata, a jednocześnie pełnej nadziei, jesteśmy świadomi, że bez troski o siebie nawzajem życie nie rozwija się. Potrzebujemy kontemplacyjnego i jasnego spojrzenia, zdolnego dostrzec, w jaki sposób my sami jesteśmy owocem troski innych ludzi i jaki mamy wpływ na życie innych.

Papież Franciszek przypomina nam: "ŚWIAT ZOSTANIE UZDROWIONY TYLKO DZIĘKI MIŁOŚCI, KTÓRA JEST SKIEROWANA NA ZEWNĄTRZ".

 

ŻYCIE, KTÓRE DAJE KONKRETNY WYRAZ MIŁOŚCI

 

Obraz congerdesign z PixabayPEPE RODIER, Wspólnota Synów Miłości (Madryt):

"Mając 86 lat, pochodząc z ubogiej dzielnicy i z małej wspólnoty, zadaję sobie pytanie, czy naprawdę zależy mi na moich najbliższych braciach i siostrach, na prostych ludziach, których spotykam na co dzień... Mogę być dobrym zakonnikiem, mogę być człowiekiem przedsiębiorczym i twórczym, mogę być dobrym rozmówcą... i mogę ominąć to, co najważniejsze: troskę, ochronę i prawdziwą miłość do tych, którzy żyją blisko mnie. Mogę przymknąć oko na cierpienie, które odczuwa wielu ludzi...

Wszyscy znamy wspólnoty, w których dominuje pewien indywidualizm, a nawet obojętność... Istnieją natomiast wspólnoty, które potrafią wzbudzić pokorne zaufanie. A to jest tak bardzo potrzebne w naszym cierpiącym i oszołomionym świecie. Musimy zatroszczyć się o nasze życie wewnętrzne i nasze uczucia, nawet te "nieświadome". W naszych ubogich dzielnicach, w naszych rodzinach, w naszych małych wspólnotach znajdują się skarby miłości, pokoju, pogody ducha, które szerzą radość wiary, radość modlitwy, radość płynącą z Boga życia, radość życia Ewangelią "nawet w ciemności".

 

Poświęćmy chwilę ciszy i pozwólmy, aby pośród cierpienia naszego świata dotarły do nas obrazy troski i prawdziwej miłości.

 

Dwoje ludzi, którzy uczą nas troski o innych

 

ETTY HILLESUM

Pisze w liście z obozu koncentracyjnego do swojego wiernego przyjaciela Osiasa: "Mam w sobie tyle miłości, dla Niemców i Holendrów, dla Żydów i nie-Żydów, dla całej ludzkości".

Przy pewnej okazji jeden z żołnierzy okazuje mały gest człowieczeństwa wobec młodej dziewczyny, a Etty mówi: "Wiedziałam, że dziś wieczorem pomodlę się także za tego niemieckiego żołnierza". Jeden z wielu mundurów przybrał twarz... On też cierpi. Granice nie istnieją między ludźmi, którzy cierpią. Cierpienie jest po obu stronach wszystkich granic i musimy się modlić za wszystkich".

Jest o tym przekonana: "Jedno jest pewne: musimy przyczynić się do zwiększenia ilości miłości na tym świecie. Najmniejsza ilość nienawiści, którą dodajemy do nadmiernej ilości nienawiści, która już istnieje, czyni ten świat bardziej niegościnnym i nie nadającym się do zamieszkania. Jeśli chodzi o miłość, to mam jej tak wiele, tak wiele...", a swojej przyjaciółce Marii powie: "...gdy zasiejesz w sobie miłość do ludzkości, rozrośnie się ona ponad miarę". (Essential Writings)

 

CHARLES DE FOUCAULD

"Przede wszystkim w każdym człowieku widzimy siostrę lub brata... Bądźmy nieskończenie delikatni w naszym miłosierdziu... Miejmy tę czułą łagodność w najmniejszych szczegółach, która wie, jak poprzez małe rzeczy przynieść uzdrowienie sercom... Wykorzystujmy też najmniejsze szczegóły w kontaktach z tymi, którzy są nam bliscy..." (Pisma duchowe).

 

Niech te słowa zabrzmią w nas i niech znajdą oddźwięk w naszych sercach.

 

Pieśń:  Rhapsody of rest, Sara Thomsen

 

POWOŁANI, BY SZERZYĆ MIŁOŚĆ BOŻĄ I BYĆ CZĘŚCIĄ TEJ UZDRAWIAJĄCEJ ŻYCIE TROSKI

 

Obraz Sr. Maria-Magdalena R. z Pixabay

  • Na podstawie doświadczeń, które wypływają z naszego życia i misji, możemy podzielić się kilkoma wskazówkami, jak dbać o innych i jak pozwolić, by inni dbali o nas.
  • Na zakończenie wymieńmy imiona sióstr i osób z naszej Rodziny Najświętszego Serca, które odeszły przed nami do Pana. Dziękujmy za nich, ponieważ, tak jak Dobry Pasterz, "szukali, uwalniali, gromadzili, troszczyli się, towarzyszyli i pielęgnowali..." najbardziej bezbronnych.

 

"A gdy ją znajdzie,
bierze z radością na ramiona i wraca do domu;
Sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im:
«Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła!»"
(Łk. 15: 3-7)

 

Mariola Lopez rscj, Paqui Rodriguez rscj, Prowincja Hiszpańska
Tłum. s. Maria Stecka rscj

© SACRE COEUR - ZGROMADZENIE NAJŚWIĘTSZEGO SERCA JEZUSA