Zostałyśmy powołane, by być kobietami, które mówią o obecności Boga w naszym świecie i kochają do końca, aż do oddania życia.

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba oraz brata jego, Jana, i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, rozmawiający z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza».

Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!» Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: «Wstańcie, nie lękajcie się!» Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im, mówiąc: «Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie». (Mt 17, 1-9)

 

Modlitwa przygotowawcza: Aby moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane ku Bożemu Majestatowi.

Zobacz oczami wyobraźni piękno miejsca Przemienienia.

Proś o łaskę otwarcia serca na spotkanie z żywym Bogiem, Panem twojego życia.

1. Jezus przemienił się wobec nich

Ostatnio mocno poruszyło mnie zasłyszane zdanie, Wschodniego Ojca Kościoła Dydyma Aleksandryjskiego, który powiedział, że to nie Jezus się przemienił na górze Tabor, bo Bóg nie może się zmieniać, ale to Piotrowi Duch Święty otworzył oczy, by widział w Jezusie Boga.

Jakże to zmienia nasze życie i relację z Bogiem, gdy pozwalamy Duchowi Świętemu, by otwierał nam oczy, byśmy widzieli, doświadczali, że Chrystus, z którym wchodzimy w relację jest prawdziwym Bogiem.

Oczywiście rozumem to wiemy i przyjmujemy, ale czy żyjemy tą prawdą? Czy Ten, w którego wierzymy, z którym pragniemy być blisko, jest Bogiem w naszym osobistym życiu? Jak to się przejawia w konkrecie: naszych wyborów, wsłuchiwania się w Jego głos i wezwania? Kto jest B/bogiem w naszym życiu? Czy przypadkiem nie my sami? Jakże często tylko my decydujemy o tym, co wybieramy, co i kiedy robimy, mówimy, oglądamy, z kim wchodzimy w relacje, itp. Jakże często żyjemy przekonaniem, że nikt mi nie będzie mówił co jest ważne, a co zupełnie nieistotne? Czy Jezus pozostając bliskim przyjacielem, jest też kochającym, zatroskanym Bogiem mojego życia, z którym liczę się na co dzień?

2. Panie PIĘKNIE nam tu być

W Biblii Tysiąclecia mamy tłumaczenie „dobrze nam tu być”, ale np. Biblia włoska używa odpowiednika słowa „pięknie”. W języku Biblii mamy jedno i to samo słowo dla określenia dobra i piękna. To niesamowita intuicja. Wszystko, co jest dobre zawsze jest piękne, oraz nie ma nic prawdziwie pięknego co nie byłoby równocześnie dobre.

Piotr przeżywa, głębokie spełnienie, „dobrze nam tu być”- jak dobrze jest być z Tobą, Boże, a jednocześnie kontemplując piękno Boga zachwyca się Nim, zachwyca się dobrocią i pięknem Boga. Najchętniej zbudowałby namioty i nie chodził z góry Tabor.

Pozwólmy sobie na zachwyt Bożym pięknem i dobrem, pozwólmy sobie doświadczyć jak dobrze jest pozostawać w obecności Boga.

3. A gdy schodzili z góry

Uczniowie muszą wrócić do swojej codzienności, jak i my, po naszych głębokich, spotkaniach z Bogiem. I nie chodzi o to, by wiele o nich opowiadać, ale by wrócić do codzienności z doświadczeniem, że Ten który jest nam tak bliski jest Bogiem naszego życia, ma prawo do naszego dnia i nocy, do naszego czasu, dóbr, czynów. A ostatecznie jest Panem życia, pokonującym wszelką śmierć.

Czy Jezus rzeczywiście jest Panem mojego życia?

Przygotowała s. Renata Ryszkowska rscj

© SACRE COEUR - ZGROMADZENIE NAJŚWIĘTSZEGO SERCA JEZUSA