Zostałyśmy powołane, by być kobietami, które mówią o obecności Boga w naszym świecie i kochają do końca, aż do oddania życia.

Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu. Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: "Effatha", to znaczy: Otwórz się. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić. Jezus przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali. I przepełnieni zdumieniem mówili: "Dobrze wszystko uczynił. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę". (Mk 7, 31-37)

Modlitwa przygotowawcza: Stań przed Bogiem i poproś, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były w sposób czysty skierowane ku służbie i chwale Jego Boskiego Majestatu.

Prośba: o łaskę pełnego otwarcia na życie, które daje Jezus

Wyobrażenie: Spotkaj się z Jezusem z dala od tłumów, pozwól Mu zaopiekować się Tobą, jak najlepszy Lekarz

 

  1. „Z dala od tłumów”

Dla nas, ludzi wierzących, często ważne są wielkie wydarzenia związane z wiarą, spektakularne uzdrowienia, zobaczenie, że Kościół jest żywy, młody i silny. Takie momenty spotkań mogą nas prowadzić do Boga, bo pokazują Jego moc i dodają nam odwagi w naszej codzienności. Nie ma jednak prawdziwej głębokiej wiary bez spotkania z Jezusem na osobności. Bez naszej osobistej modlitwy, wszystko inne staje się pustymi gestami i nic nie znaczącymi wydarzeniami. Najważniejsze dzieje się na osobności i tam Bóg ma pełen dostęp do naszego serca, o ile pozwolimy Mu działać.

Na ile pozwalasz sobie na chwile samotności z Bogiem? Co się wtedy dzieje? Czy planujesz dłuższy czas na rekolekcje, które będą czasem tylko dla Niego?

 

  1. „Włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka”

Jezus czyni w tym momencie bardzo osobiste gesty. Na taką intymność pozwalamy albo osobom bardzo bliskim albo lekarzowi, któremu ufamy, że może nas uzdrowić. Jezus pragnie być jednym i drugim dla nas. Chce dostępu do najgłębszych zakamarków naszego serca dlatego, że jako Przyjaciel chce być z nami w naszej ciemności i jako Lekarz pragnie opatrywać nasze zranienia.

Czy pozwalasz Jezusowi na taką bliskość? Co jeszcze powoduje opór przed pełnym zaufaniem Mu? Czy pragniesz, by Jezus dotknął Cię w Twoich najgłębszych zranieniach?

 

  1. „Im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali”

Wiele osób zastanawia się nad swoim posłaniem do ewangelizacji. Nie wiedzą w jaki sposób mówić o Jezusie, czują, że nie wypełniają dobrze swojej misji. Tymczasem nie ma nic ważniejszego niż pozwolić sobie najpierw na bycie dotkniętym przez Boga. Jeśli doświadczmy Jego bliskości i przemiany w naszym życiu, nie będzie nic naturalniejszego niż dzielenie się tym z innymi. Co, więcej, ludzie sami zaczną pytać o to w jaki sposób udaje nam się żyć w sposób w jaki żyjemy.

Jeśli nie czujesz w sobie chęci do rozgłaszania Bożej miłości, przyjrzyj się najpierw Twojej relacji z Jezusem. Najprawdopodobniej jeszcze wiele miłości musisz przyjąć.

 

Na zakończenie porozmawiaj z Jezusem, jak z przyjacielem o tym wszystkim, co wydarzyło się na tej medytacji.

Odmów modlitwę "Ojcze Nasz"

Przygotowała s. Ewa Bartosiewicz rscj

© SACRE COEUR - ZGROMADZENIE NAJŚWIĘTSZEGO SERCA JEZUSA