Zostałyśmy powołane, by być kobietami, które mówią o obecności Boga w naszym świecie i kochają do końca, aż do oddania życia.

„Jedenastu uczniów udało się do Galilei, na górę, tam, gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami:

«Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata»” (Mt 28, 16–20).

 

W modlitwie przygotowawczej proszę, aby moje intencje, myśli, pragnienia i działanie ukierunkowane były na chwałę Boga, Jego miłującego Serca.

Wyobrażę sobie uczniów, zgromadzonych wokół Jezusa na górze, w szczególnym dla wszystkich momencie. Uczniowie witają Jezusa oddając Mu pokłon, a Jezus przekazuje im ważne polecenia, powierza misję i umacnia swoim słowem. Wszyscy odczuwają podniosłość tego wydarzenia i przesłania Jezusa, a zarazem atmosferę zachęty i czułej miłości Jezusa, siłę Jego zapewnienia.

Poproszę o łaskę ufnego otwarcia się na Jezusa – Boga i Zbawiciela, który do końca mnie umiłował i zaprasza do dzielenia się Jego miłością z innymi.

 

1. „Jedenastu uczniów udało się do Galilei, na górę, tam, gdzie Jezus im polecił”.

Jezus gromadzi wszystkich uczniów, których powołał, aby z Nim byli przez cały czas Jego działalności, aż do Jego śmierci i zmartwychwstania. Wyobrażę sobie, że jestem w ich gronie. Wiem, że to chwila przełomowa, przywołująca wszystkie moje doświadczenia z Jezusem, gdy chodził i nauczał, uzdrawiał, rozmawiał z ludźmi, modlił się, był z nami – ze mną, w różnych sytuacjach i okolicznościach. Jezus zaprasza nas teraz na górę. Spontanicznie przypominają się wydarzenia, odnotowane w Ewangelii św. Mateusza, które miały miejsce właśnie na górze, na przykład wskazanie ośmiu błogosławieństw [Mt 5,1–12]; przemienienie Jezusa wobec uczniów [17,1–8]; przygotowanie uroczystego wjazdu do Jerozolimy [21,1-2] czy wydarzenia paschalne, związane z miejscem i znaczeniem Góry Oliwnej [26,30]. Przypominają się też słowa Pana, zapamiętane przez skojarzenie z „górą”: o wierze, która „przenosi góry” [Mt 17, 20; 21,21], o tym że jesteśmy światłem świata które jest widoczne, podobnie jak miasto położone na górze [Mt 5,14]. Powracają w pamięci fragmenty sytuacji, jakie miały miejsce gdy schodziliśmy z góry, jak prośba Jezusa o dyskrecję przy zejściu z góry Tabor: „Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie” [17,9], albo widok tłumów ludzi czekających na dole by iść za Nim, lub – jak trędowaty – prosić Go o uzdrowienie... [Mt 8,1–3].

Które doświadczenie „góry” jest mi dziś szczególnie bliskie? Co się wtedy wydarzyło? Zatrzymam się na chwilę na tym doświadczeniu, ponieważ z „góry Wniebowstąpienia” Jezus prowadzi mnie „wyżej” i „głębiej” zarazem: daje nowe rozumienie minionych wydarzeń i zaprasza ku większej zażyłości z Nim, już Zmartwychwstałym...

 

2. Idźcie, nauczajcie wszystkie narody...

Niektórzy z uczniów (apostołów), stojących na górze z Jezusem nadal wątpili... Czego mogły dotyczyć te wątpliwości i przed czym ich zatrzymywały?.. Może nadal nie mieli osobistego doświadczenia spotkania z Jezusem po Jego zmartwychwstaniu? Na ile to możliwe, wczujmy się w ich wewnętrzną sytuację. Jeszcze przed rozesłaniem uczniów Jezus mówi im o swej Boskiej wszechmocy i panowaniu: „dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi”. Uczniowie mogą wybrać, którego głosu posłuchać: swoich wątpliwości, czy głosu Boga, niejako odpowiadającego na te wątpliwości. Słowa Jezusa mogły ich napełnić nową siłą i ufnością, odwagą i pokojem, radością i zapałem. Spróbuję wsłuchać się także w moje głosy wewnętrzne i porozmawiać o nich z Jezusem, powiedzieć Mu, za którymi z nich pragnę pójść. Dopiero po utwierdzeniu swoich uczniów Jezus posyła i rozsyła ich do wszystkich narodów, mówiąc: „uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem”. Pojawia się tu kontekst „przykazań” oraz skojarzenie z przytoczonym przez św. Mateusza pytaniem uczonego w Prawie o to, które przykazanie jest największe [Mt 22,36], i z odpowiedzią Jezusa: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego” [Mt 22, 37–39]. Jak odczytuję w tym kontekście moje osobiste „posłanie” przez Jezusa?

 

3. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata

Góra Wniebowstąpienia stała się górą umocnienia, rozesłania i obietnicy... Tutaj Jezus wypowiada ważkie słowa o sobie, w formie stwierdzenia, i do nas, w formie polecenia. W zwięzłej wypowiedzi wskazuje na istotę: „JA JESTEM”, co powtarza się jako imię Boże od Starego Testamentu i jako początek zdania, określającego w różnych wariacjach przymioty Boga: MIŁOŚCIĄ, ZBAWICIELEM, POKOJEM, PASTERZEM...

Z jaką mocą, wiernością i czułością, zapewniając nas o tym że jest z nami zawsze, daje nam przykazanie miłości, jako wybór pełni życia, o czym Słowo Boże przekonuje nas od Starego Testamentu: 

„Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi” [Pwt 30, 19–20].

 

Na końcu modlitwy zobaczę, z jakimi wewnętrznymi doświadczeniami z niej wychodzę i porozmawiam o tym z Jezusem.

 

Przygotowała s. Dorota Horczak rscj

© SACRE COEUR - ZGROMADZENIE NAJŚWIĘTSZEGO SERCA JEZUSA