Zostałyśmy powołane, by być kobietami, które mówią o obecności Boga w naszym świecie i kochają do końca, aż do oddania życia.

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden wytwórca sukna na ziemi wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: „Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”. Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”. I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy powstać z martwych. (Mk 9,2-10)

Tam przemienił się…

pozwalając Duchowi Świętemu, aby nas przemieniał...
(&4 Konstytucje SC)

To Duch Święty żyjący w nas stopniowo wewnętrznie nas przemienia. Wsparte Jego łaską usuwamy to, co stanowi przeszkodę dla Jego działania... (&21 Konstytucje SC)

Nasza przemiana nie dokonuje się ludzkim wysiłkiem.

Dokonywać przemian i być przemienianym: rzecznictwo, które zaczyna się od szczerości w badaniu własnego sumienia.

W duchu „przemieniać i być przemienianym” jesteśmy zaproszone do współpracy między nami i podejmowania wspólnych działań, promujących ludzką godność i budujących nowe społeczeństwa.

Patrzenie na świat przez pryzmat Bożego współczucia, zaangażowanie w edukację oraz modlitewna refleksja i działanie motywowane głębią miłości – wszystko to pomaga nam postrzegać dążenie do przemiany jako wartość, cel i sposób życia.

Jesteśmy przekonane, że nasza jedność i duch Cor Unum przymnażają nadziei, energii i kreatywności, potrzebnych do przemieniania niesprawiedliwych struktur. (Być ambasadorami..., str.14-19)

 

Zaproszenie papieża Franciszka do prostych kroków przemiany...

Usiąść i słuchać drugiego człowieka – zachowanie charakterystyczne dla spotkania między ludźmi – to wzór postawy otwartości tego, kto przezwycięża swój narcyzm i akceptuje drugiego, zwraca na niego uwagę i przyjmuje go do własnego kręgu.

Czasami prędkość współczesnego świata, szaleńczy pośpiech nie pozwala nam dobrze słuchać tego, co mówi inny człowiek. A kiedy jest w połowie zdania, przerywamy mu już i chcemy odpowiedzieć, kiedy jeszcze nie skończył. Nie możemy stracić zdolności do słuchania…(FT 48).
Umacniajmy to, co jest dobre i oddawajmy się służbie dobru. (FT 77)

Szukajmy innych i bierzmy na siebie powierzoną nam odpowiedzialność za rzeczywistość, nie obawiając się cierpienia czy bezsilności, ponieważ w tym znajduje się całe dobro, jakie Bóg zasiał w sercu człowieka. (FT 78).
Bo każdego dnia otrzymujemy nową szansę, nowy etap. (FT 77)

  • Gdzie w naszym życiu osobistym, we wspólnocie, w zaangażowaniach apostolskich widzimy możliwość zmiany?
  • Jak ja/my przyczyniamy się do zmiany struktur, systemów lub je hamujemy?
  • Czy kochamy nasze społeczeństwo, czy też pozostaje ono czymś odległym, anonimowym, co nas nie obchodzi, nie dotyczy nie angażuje? (FT 230

Skuteczne procesy trwałego pokoju, to przede wszystkim wypracowane przez ludzi przemiany osobiste, gdzie każdy człowiek może być skutecznym zaczynem poprzez własny styl życia na co dzień. Wielkich przemian nie dokonuje się przy biurkach ani w urzędach. Zatem „każdy odgrywa rolę fundamentalną, w jednym projekcie twórczym, aby napisać nową kartę historii, kartę pełną nadziei, pełną pokoju i pełną pojednania. (FT 231)

© SACRE COEUR - ZGROMADZENIE NAJŚWIĘTSZEGO SERCA JEZUSA