Zostałyśmy powołane, by być kobietami, które mówią o obecności Boga w naszym świecie i kochają do końca, aż do oddania życia.

Photo by Aarom Ore on Unsplash

 

Stanę w obecności Pana Boga

Poproszę Boga,  mojego Pana o łaskę, żeby wszystkie moje zamiary, czyny i prace skierowane były wyłącznie ku służbie i chwale Jego Boskiego Majestatu.

Obraz: Jezus rozmawiający z uczniami

Prośba: o łaskę dostrzegania brata/siostry w każdym człowieku

 

1. Jezus opowiedział uczniom przypowieść: "Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj?. 

Jezus wskazuje swoim uczniom na sytuację, w której relacja między ludźmi nie prowadzi do dobra. Są do siebie w pewnym sensie podobni, bo nie widzą. Ale po mimo tego próbują siebie prowadzić. Mimo tego, że nie widzą drogi, nie znają kierunku, w którym podążają… Kiedy łączy nas jakieś cierpienie, nienawiść, wspólny wróg, droga w której się wspieramy i opieramy tylko na sobie nie doprowadzi nas do dobra. Potrzebna jest wtedy szersza perspektywa, zwrócenie się ku Jezusowi, który jest źródłem dobra, który może przemienić nasze trudne doświadczenie i przywrócić nam wzrok wiary.

Przypomnę sobie jakąś sytuację, lub może właśnie teraz w takiej jestem, kiedy cierpienie, ból, chęć zemsty przesłania mój wzrok. Z czego czerpałeś swoją siłę w tej drodze, co/kto wyznaczał Twój kierunek?

 

2. Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Jak możesz mówić swemu bratu: «Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku», podczas gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka brata swego.

Na drodze życia, w tym też wiary, jesteśmy uczniami. Jezus daje w tych słowach lekcję braterstwa. Jeżeli patrzę na mojego bliźniego bez świadomości tego, że też jestem grzesznikiem i widzę przez pryzmat grzechu tylko to, co w nim złe, co mnie w nim drażni, złości, to się jeszcze nie wydoskonaliłam w miłości. Jezus, który jest bez grzechu, przyjął nas takimi, jakimi jesteśmy, żeby dać nam przykład miłości, która przemienia. Jego odkupienie czyni z nas braci i siostry, przed Nim jesteśmy tacy sami. Nawet jeżeli z powodu swoich grzechów lub cudzych, nie umiem patrzeć na drugą osobę z miłością, to oddanie się Jego prowadzeniu, Jego szkole miłości przebaczającej i przemieniającej sprawia, że drugi człowiek już nie jest dla mnie zagrożeniem tylko błogosławieństwem.

Co widzą moje oczy, kiedy patrzą na drugiego człowieka? Poproszę Jezusa, żeby uczył mnie swojego patrzenia na bliźniego.

 

3.Nie ma drzewa dobrego, które by wydawało zły owoc, ani też drzewa złego, które by dobry owoc wydawało. Po własnym owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia, ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta.”

Serce symbolizuje tę część człowieka, która jest najbardziej intymną jego sferą i dostaje się tam to, czemu pozwalamy wejść. To, czym je karmimy wydaje potem swoje owoce. Może sytuacja, której teraz doświadczamy zaprasza nas do rachunku sumienia: czym karmimy nasze serce, czym z tego mojego skarbca dzielę się z innymi. Na ile pozwalam Słowu Bożemu kształtować moje serce.

Do czego zaprasza mnie dzisiaj Bóg?

 

Odmów „Duszo Chrystusowa”

przygotowała s. Lidka Gołębiewicz rscj

© SACRE COEUR - ZGROMADZENIE NAJŚWIĘTSZEGO SERCA JEZUSA