Zostałyśmy powołane, by być kobietami, które mówią o obecności Boga w naszym świecie i kochają do końca, aż do oddania życia.

Rembrandt, Powrót syna marnotrawnego; źródło: Web Gallery of Art

 

Zbliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi». Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada". Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników. Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: "Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem". Lecz ojciec rzekł do swoich sług: "Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się". I zaczęli się bawić. Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: "Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego". Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: "Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę". Lecz on mu odpowiedział: "Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął, a odnalazł się"» [Łk 15, 1-3;11-32].

Obraz do modlitwy: Zobaczę obraz ojca obejmującego ze wzruszeniem syna marnotrawnego


Prośba o owoc modlitwy: Poproszę Jezusa o głębokie doświadczenie bezinteresownej miłości Boga Ojca, który pochyla się nade mną, przytula mnie do siebie


1. Wolność wyboru

Do Jezusa przychodzą wszyscy, nie zważając na status pochodzenia, zajmowane stanowiska, prestiż społeczny. Przychodzili, aby Go słuchać. Jest wśród tych wszystkich słuchających Jezusa grupa osób (faryzeusze i nauczyciele Pisma), którzy szemrzą, czyli coś im się nie podoba. To słuchanie Jezusa nie powoduje w ich sercach radości.

Serca faryzeuszy i uczonych w Piśmie są przepełnione zazdrością. Zazdroszczą Mu sławy. Czują się zagrożeni. Dotychczas pogardzali celnikami i grzesznikami, którzy przychodzili szczerze słuchać Pana Jezusa. Faryzeusze skupiają się na sobie, a gdzie jest skupienie na sobie, tam serce owładnięte jest egoizmem i zazdrością. Egoizm bowiem zamyka sam w sobie i wypełniony jest lękiem. Kto czuje się zagrożony, postępuje zgodnie z odwieczną zasadą, przekonany, że atak jest najlepszą obroną, co powoduje jeszcze większe zamknięcie się w sobie. Jedną z form ataku jest szemranie, które jest monologiem z samym sobą lub z innymi.

Na atak faryzeuszów: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”– Pan Jezus odpowiada przypowieścią. Ta zaś mówi o wolności wyboru dokonującego się zawsze sercu człowieka.

Przyjrzyjmy się uważnie scenie odejścia syna z domu rodzinnego. Być może miała miejsce wcześniej jakaś sprzeczka rodzinna, w trakcie której ojciec musiał przypomnieć synom o swojej roli ojca, która to jednak stała się okazją do podjęcia decyzji, z jaką młodszy syn nosił się już od dłuższego czasu. Z pewnością od jakiegoś czasu musiał odczuwać pragnienie opuszczenia domu rodzinnego, bo miał wrażenie, że jest ono dla niego jakimś więzieniem, że ogranicza jego wolność, gdy tymczasem ma on prawo do decydowania o sobie samym. Starajmy wyobrazić sobie Ojca w trakcie rozstania z synem. Bezinteresowna miłość pozwala na odejście syna nawet z częścią majątku, który w przyszłości i tak by mu przypadł. Daje synowi wolność wyboru, nie zatrzymuje go na siłę. To pierwszy objaw dojrzałej ojcowskiej miłości .

Możemy sobie postawić pytanie: czym jest zajęte moje serce? Słuchanie innych, przebywanie w domu, do jakich decyzji mnie prowadzi? Jakie są moje żądania, szemrania ? Jak rozumiem wyrażenie: wolność?


2. Odzyskanie utraconego

Scena odzyskania utraconego Syna jest przejmująca. Odnajdujemy w niej przepiękny obraz miłości ojcowskiej, która nie stawia żadnych warunków. Ojciec nie czeka, aż syn dojdzie do domu, lecz wybiega mu naprzeciw, jakby na powitanie, którego od dawna oczekiwał. W tym radosnym biegnięciu ojca do syna nie ma żalu, pretensji, wyrzutów, że syn odszedł. Ojciec „wzrusza się głęboko”, wybiega z domu i rzuca się synowi na szyję i całuje go. Jakżeż ta scena jest pełna czułości i intymności. Postawa Ojca świadczy o tym, że oczekiwał powrotu syna, tęsknił za nim, wiedząc, że nie znajdzie on szczęścia poza domem. I prawdą jest, że syn, powracając do domu, odnajduje szczęście. Piękne szaty, pierścień, sandały, uczta to symbol radości Ojca, ale także godności syna. Nie daje się szat i pierścienia, sandałów byle komu. Jesteśmy świadkami znaku manifestującego przywróconą godność syna.

Stańmy więc przed naszym Ojcem i otwórzmy się na najpiękniejszy dar-owoc przebaczenia, jakim jest odzyskanie godności dziecka, syna, córki Boga Ojca. Dziękujmy za wolność, jaką nas Bóg obdarza każdego dnia, dziękujmy Mu i prośmy o serce, które gardzi zazdrością, egoizmem, stawianiem na swoim, a jest coraz bardziej przepełniane Jego bezinteresowną Miłością. I DZIĘKUJMY MU.


3. „…miłość polega na obopólnym udzielaniu się sobie” ( św. Ignacy CD 230)

Przypatrzmy się scenie spotkania Ojca ze starszym synem. Po zachowaniu ojca widzimy, że jego miłość wobec syna pierworodnego niczym się nie różni od miłości okazywanej synowi, który lekką ręką roztrwonił część majątku rodzinnego. Wychodzi również na jego spotkanie, nazywając go „ moje dziecko”, tłumaczy mu, prosi, by wczuł się w rolę Ojca. Darzy go również bezinteresowną miłością. Oczekuje od niego jedynie jedności w okazywaniu miłości innym. Wzajemność to owoc dojrzałej miłości. Bóg nas kocha, nie oczekując od nas wzajemności, lecz doświadczenie Jego miłości powinno nas przemieniać i tworzyć w nas pragnienie wzajemności. Św. Ignacy prawdę ujmuje tak:

„Prawdziwa miłość polega na wzajemnej wymianie dwóch stron, to znaczy, że kochający daje i przekazuje umiłowanemu to, co sam posiada, albo z tego, co posiada lub co leży w jego możliwości. I wzajemnie - kochany kochającemu. Inaczej mówiąc, jeżeli jeden ma wiedzę, [powinien ją] przekazywać, temu, który jej nie posiada; podobnie [jeśli ma] zaszczyty, bogactwa. I tak jeden [przekazuje] drugiemu” (św. Ignacy CD 231)

Wzajemność to pierwszy przejaw dojrzałej miłości. Dojrzała miłość to taka, która chce dawać i cieszy się tym, co otrzymuje. Owocem więc bezwarunkowej miłości Boga oraz Jego przebaczenia < gratis> powinno być w nas rosnące pragnienie, by kochać tak jak Bóg: bezwarunkowo.

Wczujmy się w tę scenę i w słowa ojca wypowiadane do starszego syna: Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie. Pozwólmy się dotknąć tymi słowami i prośmy Go o zdolność wielkodusznego oddania się mu.

Starszy syn do tej pory nie uświadomił sobie, że to wszystko, co należy do Ojca, należy do niego. Zaślepienie to świadczy o tym, że niewiele się różni od swego młodszego brata przed jego odejściem. Ten wierny syn, który pozostał w domu, czuł się bardziej niewolnikiem niż kochanym synem. Świadczą o tym słowa żalu i pretensje, jakie ma do ojca. Skryte pragnienia serca: oczekiwanie zapłaty za wierną służbę, pragnienie koźlęcia, by móc zabawić z przyjaciółmi, świadczą o tym, że jego serce jest niezdolne do przyjęcia miłości ojca.

Spojrzenie na starszego syna może pomóc nam odkryć zafałszowania naszego słuchania Boga i automatycznie naszej więzi z Nim. Zazdrość mieszkającego w nas faryzeizmu o to, że innym się powodzi lepiej, że są zdolniejsi czy bardziej świętsi od nas, ciągła podejrzliwość, rywalizacja, kto jest ważniejszy, są przejawem niedojrzałej relacji do Boga. Wierzymy w Niego, wydaje nam się, że Go kochamy, lecz nasze serce ukrywa w sobie pragnienia, które czynią nas niezdolnymi do przyjęcia bezinteresownej miłości Boga oraz niezdolnymi do przebaczenia. Ojciec zaprasza starszego syna do hojnego przebaczenia bratu. Bez hojnego, szczerego przebaczenia bliźniemu niemożliwa jest pełna radość z faktu bycia kochanym przez Ojca. Jeśli nie odczuwam radości z bycia kochanym przez Boga, muszę się pytać najpierw, czy przebaczyłem wszystkim, którzy zranili mnie w jakikolwiek sposób.

Czy przebaczyłem tym wszystkim, którzy mnie zranili? Może moje przebaczenie jest niemożliwe na poziomie uczuciowym, ale czy na poziomie pragnień jest we mnie taka gotowość? Jeśli nie, to muszę gorąco prosić Jezusa o ten dar. On Sam będzie leczył moje zranione serce ze złości, z uprzedzeń itd. …


Na koniec modlitwy stańmy pod Krzyżem Pana Jezusa. Wobec ogromu bezinteresownej Miłości płynącej z przebitego Serca Jezusa prośmy o całkowite oddanie się Jemu i całkowite zawierzenie swojego życia. Prośmy Go o dar hojnego przebaczenia innym. Modląc się słowami modlitwy „ Ojcze nasz”, zwłaszcza wypowiadając słowa: „I odpuść nam nasze winy jak i my odpuszczamy naszym winowajcom: ( Mt 6, 12-15), prośmy o wolność serca, które przebacza i nie pamięta złego.


przygotowała s. Bogusława Fijołek rscj

© SACRE COEUR - ZGROMADZENIE NAJŚWIĘTSZEGO SERCA JEZUSA