Zostałyśmy powołane, by być kobietami, które mówią o obecności Boga w naszym świecie i kochają do końca, aż do oddania życia.

Photo by Lea Khreiss on Unsplash

 

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. a ty co powiesz?» Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku. Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież [oni] są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz». /J 8, 1-11/


Modlitwa przygotowawcza: stanę przed Bogiem i poproszę, aby On poprowadził tę modlitwę, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były na większą Jego chwałę.


Obraz do modlitwy: Wyobraź sobie Jezusa zgiętego ku ziemi na dziedzińcu Świątyni, piszącego po piasku i skłaniającego się przed kobietą.


Prośba o owoc modlitwy: o poznanie i przyjęcie miłosiernej i przebaczającej miłości Jezusa.

 

„Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni”

Z różnych opisów w Ewangelii wiemy, że Góra Oliwna była miejscem, dokąd Jezus chodził się modlić. Możemy się domyślać, iż również przed pojawieniem się w świątyni tego ranka, Jezus spędził noc na modlitwie, stąd czerpał siły. Jezus kocha tych, którzy przyszli Go posłuchać, kocha faryzeuszy i tę kobietę, którą przyprowadzą – bo dla nich wszystkich ma Słowo Życia, Jego słowa nigdy nie odbierają godności człowiekowi, nigdy nie pomniejszają jego wartości. Pokazuje nam również, że jeśli chcemy mieć właściwe odniesienie do każdego człowieka, to najpierw powinniśmy się modlić. Z modlitwy płynie łaska, by patrzeć na innych oczyma Jezusa.

Skąd Ty czerpiesz siły? Czy prosisz na modlitwie o właściwe słowa, gesty wobec tych, z którymi Ci trudno? Czy przynosisz ich do Jezusa?


„Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. a Ty co powiesz?»”.

Jezus był autorytetem wśród ludzi, wielu chodziło za Nim, słuchało Go, szukało wskazówek jak żyć. To budziło zazdrość i niepokój u jerozolimskich rabinów. Nie zależało im ani na Jezusie, ani na kobiecie. Kobietę postawiono na środku - stanąć na środku, to znaleźć się na widoku ze wszystkich stron. To jest niekiedy bardzo trudne i krępujące. Człowiek chętnie zapadłby się ze wstydu pod ziemię. W takiej sytuacji znalazła się cudzołożna kobieta. Faryzeuszom i uczonym w Piśmie chodziło jednak o to, aby była to przynęta do wystawienia Jezusa na próbę. Za wszelką cenę chcieli zdobyć dowody oskarżenia.

W dzisiejszych czasach w wielu sytuacjach nasza wiara wystawiana jest na próbę. Czy kiedy trzeba, potrafisz bronić spraw Chrystusa, czasami nawet za cenę „wystawienia na środek”?


„Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi”.

Jezus się skłonił, zgiął się ku ziemi… Jezus, który jest Miłością zawsze skłania się ku człowiekowi, który jest grzeszny. Jego Miłość jest silniejsza niż grzech. Jezus uniżył samego Siebie… pisał po ziemi. Chciał na tej ziemi pozostawić Siebie, odcisnąć Swoje Oblicze – robi to w sposób uniżający się przed człowiekiem.

Jezus skłania się również przed Tobą…


„Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem”.

To, co się teraz stało, było zaskoczeniem. Jako pierwsi odchodzą najstarsi – bardziej doświadczeni zarówno w mądrości jak i we własnej grzeszności, i może dzięki temu – także bardziej pokorni.

Jezus w swej delikatności, pozwala im zastanowić się i odejść w milczeniu. Uwalnia od zła najpierw ich samych.

Jezus uczy nas bycia ostrożnymi w sądach o innych. On daje nam światło jak odnieść się do każdego człowieka. W sytuacjach, w których brakuje miłości, najpierw dosłownie respektuje się prawo. I tak chcieli postąpić faryzeusze i uczeni w Piśmie, ale Jezus poszukał drogi do ich sumień.

Czy jesteś ostrożny w sądach o innych?


„Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież [oni] są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz»”.

Kobieta zniszczona przez własny grzech, potrzebująca miłosierdzia, by móc dalej żyć, stoi naprzeciw Jezusa, który jako jedyny wolny jest od grzechu. Jezus staje przed nią ze swoim miłosierdziem.

Do tej pory kobieta milczała, stojąc w zupełnej bezradności na środku, tam, gdzie ją postawiono. Jezus przywraca jej prawo głosu, otwierając sobie równocześnie drogę do jej serca.

Jezusowi nie przeszkadzał Jej grzech, by ją kochać. On jej nie potępił, ale spoglądał na nią z Miłością. Słowo Jezusa uwalnia ją od potępienia i otwiera przed nią nowe życie. Jego miłosierdzie nie jest tylko współczuciem, ale mocą, która stwarza ją na nowo.

Tak samo nie przeszkadzają Mu nasze grzechy, by nadal nas kochać. Jezus mówi, że nas nie potępia, dotyka nas Swoją Miłością i daje nam siłę, by już nie grzeszyć. Jako grzesznik nie tracę godności dziecka Bożego, ciągle jestem Jego umiłowanym dzieckiem.


Rozmowa końcowa: Porozmawiaj z Jezusem o tym, co rodzi się w Twoim sercu pod wpływem tej modlitwy, zadawaj pytania, słuchaj odpowiedzi, trwaj przy łasce, którą otrzymałeś/łaś.


Zakończ psalmem 130.

Z głębokości wołam do Ciebie, Panie,
Panie, wysłuchaj głosu mego.
Nachyl swe ucho
na głos mojego błagania.
Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie,
Panie, któż się ostoi?
Ale Ty udzielasz przebaczenia,
aby Ci ze czcią służono.
Pokładam nadzieję w Panu,
dusza moja pokłada nadzieję w Jego słowie,
dusza moja oczekuje Pana.
Bardziej niż strażnicy poranka
niech Izrael wygląda Pana.
U Pana jest bowiem łaska,
u Niego obfite odkupienie.
On odkupi Izraela
ze wszystkich jego grzechów.

przygotowała s. Marzena Kudlińska rscj

© SACRE COEUR - ZGROMADZENIE NAJŚWIĘTSZEGO SERCA JEZUSA