Zostałyśmy powołane, by być kobietami, które mówią o obecności Boga w naszym świecie i kochają do końca, aż do oddania życia.

Photo by Neal E Johnson on UnsplashPhoto by Neal E. Johnson on Unsplash

 

Stanę w obecności Pana Boga

Poproszę Boga, mojego Pana o łaskę, żeby wszystkie moje zamiary, czyny i prace skierowane były wyłącznie ku służbie i chwale Jego Boskiego Majestatu.


Obraz: Jezus rozmawia z uczniami o swojej misji


Prośba: O łaskę wytrwania przy Jezusie do końca


1.„ Gdy Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: «Za kogo uważają Mnie tłumy?» Oni odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał». Zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Piotr odpowiedział: «Za Mesjasza Bożego».. ".

Modlitwa Jezusa jest głęboko zakorzeniona w rzeczywistości. Doświadczenie uzdrawiania, głoszenia Dobrej Nowiny o Królestwie, doświadczanie w tym wszystkim obecności Ojca, prowadzi do pytania o tożsamość. Może niekoniecznie jest ono potrzebne jako potwierdzenie dla Niego samego. Uczniowie towarzysząc Mu w tych wszystkich wydarzeniach, są zaproszeni do pójścia za Nim do końca. Przecież zobaczyli kogoś wielkiego, cuda, które się im nawet nie śniły. Tłumy były dalej i widziały w Jezusie proroka, Piotr zobaczył w Nim Mesjasza, Tego, który miał wyzwolić Izraela.

Przypomnij sobie te momenty swojego życia, w których byłeś blisko Jezusa, doświadczałeś Jego cudów - tych wielkich i cudów codzienności. Kim był On wtedy dla Ciebie? Jakie dasz o Nim świadectwo?


2. „Wtedy surowo im przykazał i napominał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: «Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; zostanie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie». Potem mówił do wszystkich: «Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa»...”

Ta prawda o Jezusie, którą widzieli uczniowie na własne oczy nie była pełna. Jezus przygotowuje ich na pełnię swojej miłości, która prowadzi przez cierpienie i śmierć do chwały zmartwychwstania. Tę część prawdy trzeba już przyjąć nie tylko na tym powierzchownym poziomie poznawania, ale na dużo głębszym poziomie serca. Wydarzenia bolesne, wymagające poświęcenia, wyrzeczenia, rezygnacji z własnym planów i ambicji mogą odkładać się w naszych sercach, jak zasłona, która przysłania doświadczenie cudu miłości Boga w naszym życiu. A przecież są one częścią drogi, która prowadzi ku życiu. Wszystko zależy od tego, czy zdecyduję się zaprzeć swojego lęku, goryczy, bólu i zniechęcenia, zaufać Jezusowi, i dalej wierzyć „z uporem maniaka”, że On jest Tym, który przemieni tę ciężką zasłonę w zwiewną tkaninę, za którą już czeka na spotkanie z nami. Bo paradoks życia, które płynie z umierania, już raz i na zawsze został potwierdzony. Może tylko to umieranie będzie wyglądało zupełnie inaczej niż sobie wyobrażamy…


Pobędę chwilę pod krzyżem Chrystusa…. Porozmawiam z Nim o Jego obecności w moim życiu…


Odmów „Duszo Chrystusowa”

przygotowała s. Lidka Gołębiewicz rscj

© SACRE COEUR - ZGROMADZENIE NAJŚWIĘTSZEGO SERCA JEZUSA