Zostałyśmy powołane, by być kobietami, które mówią o obecności Boga w naszym świecie i kochają do końca, aż do oddania życia.

Photo by Melissa Askew on Unsplash

 

Wieczorem w dniu Zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. (J 20,19-23)

 


Modlitwa przygotowawcza: Poproś Pana Boga, aby wszystkie twoje myśli, zamiary, czyny i uczucia były w sposób czysty skierowane ku większej Jego Chwale.

Wyobraź sobie słoneczne miejsce, w którym czujesz delikatny i orzeźwiający powiew wiatru.

Proś o łaskę przyjęcia światła Ducha Świętego w te doświadczenia wewnętrzne i zewnętrzne, które teraz potrzebują w Tobie ożywienia.

 


1. Pokój

Zamknięcie nie przeszkadza Jezusowi odpowiedzieć na tęsknotę uczniów za spotkaniem Go jako żywego i żyjącego, a więc i nasze blokady nie są przeszkodą (nawet jeśli może nie są ułatwieniem). Istotą tego spotkania jest pragnienie, relacja, wzajemność przyjaźni. Jezus staje pośrodku ich serca, ich relacji, ich sytuacji, ich lęków i zamknięcia – w ich realności takiej, w jakiej obecnie się znajdują.

Miłość Boga tęskni za każdym człowiekiem, za każdym z nas, tak bardzo, że „przechodzi przez ściany” i nic Go nie powstrzyma, aby przyjść z dobrą nowiną i oznajmić: „Pokój wam… pokój tobie!”.

Co nazywam „przeszkodą” w relacji z Bogiem? Co na ten temat chciałby mi powiedzieć Jezus? Gdzie chciałby wejść ze swoim pokojem?


2. Pojednanie

Z niepokojem jesteśmy świadkami konfliktów bliższych i dalszych, ponieważ wiemy, że rany zostają na lata, a to, co z nich wypływa, może być dwojakie: może się z nich sączyć chęć zemsty, a mogę stać się źródłem przebaczenia. Zawsze potrzeba czasu i Bożej łaski… tak jak Jezusowe rany stały się pokojem nie od razu, ale po przemianie, jakiej dokonał w Nim Ojciec, podnosząc Go z martwych.

Jezus daje nam świadectwo, że Boża Miłość uzdalnia nas do gestu ukazania ran tak, aby były źródłem ukojenia. On nie oskarża, nie obwinia… niewiele mówi, ale ukazuje rany jako znak pokoju.

Jakie moje zranienia potrzebują czasu i Bożej Miłości? Za jakie doświadczenia uleczonych ran i spotkań pojednania chcę Bogu podziękować?


3. Posłanie

„Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam.” Jezus posyła uczniów, którzy przyjęli pokój i przebaczenie. Pojawia się też zdanie, przypominające akt stworzenia z Księgi Rodzaju: „Pan Bóg tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą” (Rdz 2, 7).

Przez przyjęcie Bożego pokoju i przebaczenia jesteśmy „stwarzani na nowo” przez tchnienie Bożego Ducha. Bóg pragnie, abyśmy dzięki temu osobistemu doświadczeniu stawali się posłańcami Boga, to znaczy, abyśmy nieśli innym pokój i przebaczenie. Tak jak Bóg jest przebaczający i relacyjny, tak również nas zaprasza do przebaczenia w naszych sercach i relacjach.

Czy mój wzrok, słowo, gest przekazują pokój i przebaczenie? Czy jest ktoś, kogo ze względu na jego grzech wobec mnie „zatrzymuję” w moim sercu przez brak przebaczenia? Podziękuję Bogu na łaskę bycia uwolnionym przez przebaczenie.


Na koniec porozmawiam z Jezusem o pragnieniach serca odnośnie przebaczenia w relacji do siebie, do Niego i z innymi.

Ojcze nasz…


przygotowała: Alicja Banach rscj

© SACRE COEUR - ZGROMADZENIE NAJŚWIĘTSZEGO SERCA JEZUSA